Gra o tron

Gra o tron (Pieśń lodu i ognia #1) - George R.R. Martin Wcześniej nie miałam kontaktu z twórczością Martina, w czasach sukcesu kolejnych serii serialu coraz częściej się jednak o nim mówiło. Pojawiały się różne memy z książek i żarty robione z postaci. W końcu sama postanowiłam zobaczyć skąd bierze się jego sukces.

"Nigdy nie zapominaj o tym kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie."

Jak wiele innych jest osadzona w realiach jak to nazywam „średniowiecza fantasy” ; ). Mamy więc typowo feudalne relacje, piękne krainy, królów w zamkach itp. Opisy są bardzo dokładne i w większości przypadków bardzo pozytywnie wpływają na wczucie się w rolę bohaterów. Przedstawienia bitew są bardzo dynamiczne i upstrzone szczegółami. Nie da rady się nudzić.

"Śmierć jest tak przerażająco ostateczna, tymczasem życie obfituje w niezliczoną ilość możliwości."

Element najczęściej podkreślany – autor nie jest łagodny dla swoich bohaterów. Powiedzielibyśmy, że trup ściele się gęsto. W tym widzę jego sukces. Nie wpisuje się w schemat, że zawsze główni bohaterowie wygrywają. W tym wypadku te trudne „średniowieczne” elementy, toporne i niebezpieczne, pełne krwi i dźwięku oręża sprawiają, że tym bardziej obraz wykreowany przez Martina jest tak realistyczny. Nic nie jest ułagodzone, ma być ciężko i trudno, bo przecież „nadchodzi Zima”. Cała historia i wykreowany świat jest spójny. Wszystkie części mają swoje miejsce, wpisując w charakter „wieków ciemnych”. Mamy wiec specyficzne myślenie o świecie – typowo męskie. Kobieta w skrajnych przypadkach jest traktowana jak rzecz, z drugiej strony widać jednak, że jeśli zechciała to mogła mieć wpływ na mężczyzn. Widać to szczególnie przez pryzmat silnych bohaterek lub takich, które się nimi dopiero stały. Za pomocą różnych sposobów dostawały to czego chciały lub potrzebowały.

"Potrzeba tylko otworzyć oczy. Serce kłamie, a głowa nas zwodzi. Jedynie oczy widzą prawdę, Patrz oczyma. Słuchaj uszami. Wąchaj nosem i czuj przez skórę. Potem dopiero myśl. W ten sposób poznasz prawdę."

Akcję do przodu pchają coraz to liczne intrygi. W niektórych momentach nie wiadomo kogo można uważać za przyjaciela a kogo za wroga. Za jedno z pozytywnych przesłań można wziąć tu postawę względem najbliższych. W większości wypadków rodzina jest najważniejsza. Z wartościami jak prawda czy honor bywa gorzej.

Książka godna polecenia. Zaczęłam równolegle oglądać również serial. Do obu moja reakcja była podobna ... WOW, nie patyczkują się ... ;)

http://czytam-jestempodrugiejstronielustra.blogspot.com/
http://czytamjestempodrugiejstronielustra.wordpress.com